Chora kotka i kocie siedlisko niesterylizowanych kotów…
Nasza dzisiejsza interwencja… dosłownie “wylęgarnia” kotów 🙁 Na pierwszym zdjęciu chora kotka, zagilana do granic możliwości, z ledwością oddychała… futro, oczy… no po prostu dramat 🙁 Kotka jest już w naszej Przychodni TOZ pod opieką lekarzy ❤ Na drugim zdjęciu czarno-biała ciężarna koteczka, ale tak dzika, że uciekała jak tylko złapałyśmy z nią kontakt wzrokowy… i tyle żeśmy ją widziały 🙁 Na trzecim też kotka, ale tutaj wyraźnie nam powiedziano, że właścicielska-wychodząca, która “odwiedza” kocie siedlisko w ciągu dnia. Podobno wysterylizowana. Nie zabrałyśmy jej zatem… :/ Teren jest ogrodzony, zamknięty… budynek wygląda jakby był do rozbiórki, na bramie wielki napis “teren prywatny”… 🙁
To właśnie robimy, kiedy się tutaj nie odzywamy, nie udostępniamy postów czy nie możemy odpisać na wiadomości… 🙁
Trzymajcie kciuki za czarnulkę, jest mocno chora 🙁

Leave a Reply

Your email address will not be published.